Nowy ząbek

Maleństwo ma czwarty ząbek! Nie wiedziałam czemu było takie strasznie wściekłe, a tu wyszło szydło z worka a raczej ząbek z dziąsła! Jego wściekłość trwała jedynie 24 ostatnie godziny, ale czasami tak krótki czas potrafi się dłużyć jak cały tydzień. Nie wiedziałam, czym go zająć,więc wymyśliłam, że pójdziemy do jego Koleżanki mieszkającej obok.

Niestety nie był to najlepszy pomysł. Maleństwo wciąż próbuje samodzielnie stać i nawet czasem mu się udaje. A czasami nie… I właśnie u Koleżanki stanął, zatrzęsły się pod nim nóżki i zanim przeskoczyłam odległość1 metra, która nas dzieliła, runął wprost na Koleżankę! Małemu nic się nie stało, a Koleżanka wpadła na stół rozbijając sobie główkę. Chyba nie muszę mówić jak strasznie mi było głupio? Straaaasznie!

Swoją drogą okazało się, że te ząbki trzeba już myć. Pytałam swojego dentysty około dwóch miesięcy temu, od kiedy myć dziecku zęby. Powiedział, że mogę przecierać gazikiem z szałwią, ale na mycie jest za wcześnie. Pani farmaceutka w aptece miała na ten temat inne zdanie i przekonała mnie do zakupu pasty dla dzieci od szóstego miesiąca życia. Wiecie jak Maleństwo lubi mycie zębów? Jestem w szoku! Myślałam, że zanim się przyzwyczai stoczymy niejedną walkę, a tymczasem ono samo rozdziawia szeroko buziaka i czeka.

Oprócz ząbka mamy jeszcze jeden sukces! Po kilkunastu dniach strajku moje dziecko postanowiło dziś zjeść przecier malinowo-jabłkowy z dodatkiem kleiku. Już trochę mnie denerwowało to, że codziennie szykuję mu jedzenie, on zje łyżkę i zaciska buziaka na znak protestu. Ciekawe czy jutro też zje?

Czy ktoś orientuje się, dlaczego dziecko gdy jest śpiące, zamiast zasnąć zaczyna robić coraz większą aferę? Maleństwo zasypia w łóżeczku tylko wieczorami. W ciągu dnia wystawiam go w wózku na balkon, żeby sobie oddychał świeżym powietrzem a nie kisiło się w pomieszczeniu. Problem zaczął się gdy nastały deszcze i trwały przez około tydzień. Bez wózka nie było zasypiania. Ostatecznie wymyśliłam, że Mały leżał w wózku i otwierałam mu okno… I pomagało! Zasypiał.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *